7 powodów dla czego AGROPowstanie się nie uda

AgroPowstanie 2019

Mam mieszane odczucia co do inicjatywy AgroPowstanie odbywające się 6 lutego 2018 roku, gdyż z jednej strony uważam, że za swoją ciężką pracę powinni otrzymywać godziwą zapłatę. Przez godziwą rozumiem taką, która rekompensuje z nadwyżką ponoszone koszty oraz pracę jaką musieli wykonać. Z drugiej strony uważam, że popełniono wiele błędów wcześniej i teraz mamy kumulację skutków np.:

  • Pisanie optymistycznych biznesplanów pod uzyskanie dofinansowań
  • Kupno maszyn niedopasowanych pod potrzeby gospodarstwa
  • Zakup lub dzierżawa gruntów po zawyżonych cenach po to aby mieć więcej hektarów na papierze
  • Brak kalkulacji poszczególnych upraw, hodowli
  • Itp

Bezdyskusyjne jest to, że dzięki wejściu do EU Polska wieś w szybkim tempie dogoniła zachodnią Europę lecz czy oby nie za szybko. Być może poniosła nas Polaków kolejny raz ułańska fantazja. Zapomniano o tym, że gospodarstwo to firma, lub celowo się to pomija. Ekonomia jest nieubłagana i kiedy wydatki przekraczają dochody to zawsze jest źle.

Spodziewam się dużo negatywnej energii od osób, które będą czytały dalej lecz uważam, że warto się nad tym zastanowić. Być może jest w tym odrobina racji.

Produkcja rolnicza powinna być opłacalna lecz AgroPowstanie nie naprawi aktualnej sytuacji w rolnictwie i poniżej przedstawiam powody dlaczego zakończy się ono moim zdaniem porażką.  

Protest uderza konsumentów

Blokowanie dróg i paraliżowanie stolicy spowoduje rozgoryczenie mieszkańców, a to przecież oni swoimi portfelami decydują, co kupują.
Dlaczego ja, czy ktoś inny ma kupować coś od rolnika skoro spotkają mnie utrudnienia w dotarciu do pracy?

Rozmowy z niewłaściwymi ludźmi

Minister Rolnictwa, Prezydent, czy Rząd nie jest stroną w tej sprawie. To nie oni kupują mięso i produkty rolne.
Żyjemy w czasach kiedy mamy swobodny dostęp do dóbr z każdego zakątka świata, więc ubojnie, masarnie i konsumenci kupują to, co w danej chwili im się opłaci lub, co stanowi dla nich jakąkolwiek wartość.
Rozmowy powinny toczyć się z ubojniami i konsumentami na temat tego, co ubojnia czy masarnia oczekuje od produktu, który planuje kupić. W tym konkretnym przypadku tuszy wieprzowej.
Konsumenci powinni być informowani o zaletach kupowania produktów produkowanych przez polskich rolników.
Mieliśmy już czasy kiedy gospodarka była kierowana centralnie, a ceny były ustalane przez rząd. Nie pamiętam tych czasów ale często się wspomina, że można było kupić wtedy jedynie papier toaletowy i ocet. Ten drugi chyba dla tego że w moim rodzinnym mieście do dzisiaj produkuje się ocet.

Stosowanie haseł politycznych

Przez hasła polityczne rozumiem takie, które nie niosą za sobą żadnej wartości.
Bo co znaczy:

  • Produkcja tuczników jest nieopłacalna – ciężko usłyszeć od poszczególnego producenta trzody chlewnej ile dokładnie dopłaca do wyhodowania jednego tucznika.
  • Żądamy zablokowania importu – skoro mamy otwarte granice co ciężko wymagać ich zamknięcia. Czemu nikt nie zapyta firm produkujących przetwory mięsne, dlaczego wolą droższy towar z zagranicy od tańszego krajowego?
  • Chcemy aby produkcja była opłacalna – jeśli producent nie wie ile dopłaca, a z pewnością dopłaca to skąd wie jaka cena za kg żywca go usatysfakcjonuje.
  • Sytuacja na rynku trzody chlewnej jest dramatyczna – ceny każdego artykułu podlegają wielu czynnikom, w tym wahaniom na giełdach światowych. Jeśli nie radzimy sobie z ASF to powoduje to niepokój wśród potencjalnych odbiorców co wywołuje spadek cen.
    Lecz czy aktualna cena ok 3,90 zł/kg jest aż tak dramatyczna? Bywały już niższe w latach ubiegłych. Fakt ciężko się dziwić rozgoryczenia producentów trzody w sytuacji kiedy muszą dopłacać do biznesu ponad 30%.
Cena żywca wieprzowego w latach 2001 - 2018

Brak promocji polskiej żywności na naszym rodzimym rynku.

Inwestuje się w promocję w innych krajach, często będących potencjalnym rynkiem zbytu w przyszłości, zapominając o promocji we własnym kraju. Skąd konsument ma wiedzieć co kupuje skoro informacje o pochodzeniu są pisane drobną czcionkom lub jest jej brak. Konsument nie wie jakie zalety ma zakup rodzimych produktów. W takim przypadku nie dziwmy się że konsumenci kierują się ceną nie patrząc na inne aspekty.

Brak spójności w postulatach

Zdaje sobie sprawę, że jest to na wyrost, lecz jasno pokazuje dlaczego uważam że postulaty nie niosą w sobie żadnej wartości.
Żąda się zakazu importu mięsa i obarcza się za obecną sytuacje zagraniczne koncerny. Z drugiej strony protestujący często korzystają z maszyn produkowanych zagranicą. Nie uważam, że jest to złe ale widzę tu brak spójności. Skoro protestującym zależy na dobru rodzimego rynku i chcą być wiarygodni to powinni np. kupować maszyny produkowane w kraju np. ciągniki marki Ursus.

Brak wspólnego stanowiska i jedności

Mam odczucie, że ten protest to pokaz siły w myśl zasady mamy prawo to pokażmy, że jesteśmy i żądamy spełnienia naszych postulatów. Być może coś z tego wyjdzie, przy okazji kilka osób stanie się medialnych. Niestety popołudniem każdy musi wrócić do swoich obowiązków na gospodarstwie.
Jako Polacy mamy cechę, że potrafimy się zjednoczyć na chwilę lecz później zapominamy już o pomocy osobom wokół nas. Ilu wśród protestujących będzie takich osób, którzy mając rozwiązanie przynoszące im zysk podzieli się tym z sąsiadem?

Strata szansy na wypracowanie rozwiązania z trudnej sytuacji

Dlaczego tego czasu nie wykorzystać na znalezienie rozwiązania i merytoryczne rozmowy.
Może to być łączenie się w lokalne grupy i produkcja wyrobów dla lokalnych odbiorców. Nie znam nikogo kto nie byłby gotów zapłacić więcej za wędliny i mięso dobrej jakości. Każdy kogo znam jeśli mam taką możliwość to wybiera lokalne produkty chrakteryzujące się nieporównywalnym smakiem i zapachem, w porównaniu z produktami dostępnymi w sklepach.
Tak wymaga to pracy, organizacji i umiejętności lecz trzeba przejść przeszkody wymienione wyżej. Zjednoczyć się, wspierać i być otwartym na potrzeby swoich odbiorców.
Zamiast tego lepiej irytować swoich ludzi blokadami i potęgować negatywny odbiór rolnictwa w miastach, niż poświęcić swój cenny czas aby odpowiedzieć na ich potrzeby i cieszyć się z tego że gospodarstwo które prowadzisz przynosiło dochód i satysfakcję.


Jeśli nie chcesz, aby ominęły Cię kolejne informacje o zachodzących zmianach w wykazie zarejestrowanych środków ochrony roślin zachęcam do śledzenia nas w mediach społecznościowych (Facebook, Instagram, Twitter) oraz korzystania z wyszukiwarki środków ochrony roślin Agrofy.pl.